Aplikacje brzmią zupełnie inaczej na Twoim Mac, ponieważ każda z nich została napisana, zmasterowana i znormalizowana do własnego docelowego poziomu głośności, a macOS nie ma wbudowanej regulacji głośności dla poszczególnych aplikacji, która umożliwiałaby ich pogodzenie. Spotify, YouTube, Zoom i alerty systemowe przechodzą przez ten sam główny suwak, więc utkniesz w ciągłym poruszaniu się w górę i w dół.
To nie jest Twój Mac — to sam dźwięk
Pojedynczy suwak głośności systemu w macOS kontroluje ostateczny poziom wyjściowy wszystkiego. Nie wpływa na względną głośność zapisaną w strumieniu audio każdej aplikacji. Ta wartość bazowa jest ustalana na długo przed tym, zanim dźwięk dotrze do głośników i różni się znacznie w zależności od źródła.
Trzy rzeczy decydują o tych różnicach:
- Poziomy opanowania. Mocny popowy utwór jest zmasterowany znacznie lepiej niż ciche nagranie akustyczne lub podcast mówiony. Film zmiksowany na potrzeby kina celowo wycisza szepty i głośno wybuchy — to zakres dynamiki, a to oznacza, że średni poziom jest niski.
- Cele normalizacji głośności. Platformy streamingowe dostosowują odtwarzanie do docelowej wartości mierzonej w LUFS (jednostki głośności w stosunku do pełnej skali). Spotify ma na celu około -14 LUFS, YouTube około -14 LUFS, Apple Music około -16 LUFS. Aplikacja lub gra do wideokonferencji wykorzystuje wyłącznie własne korzyści. Dwie aplikacje „znormalizowane” do różnych celów nigdy nie będą do siebie pasować.
- Brak poziomowania między aplikacjami. Każda aplikacja normalizuje tylko własną treść. Nic nie koordynuje Spotify z Zoom z grą przeglądarkową. macOS po prostu je sumuje i wysyła miks.
Dlaczego LUFS ma znaczenie (w prostych słowach)
Poziom szczytowy informuje o najgłośniejszym momencie sygnału. LUFS informuje Cię, jak głośno coś faktycznie czuje z upływem czasu, ważone pod kątem działania ludzkiego słuchu. To rozróżnienie powoduje, że podcast i utwór taneczny mogą osiągnąć ten sam szczyt, a jednocześnie odczuwać zupełnie inną głośność – utwór spędza znacznie więcej czasu w pobliżu sufitu.
Cichszy cel LUFS oznacza większy zapas mocy i większy zakres dynamiki. Głośniejszy cel oznacza bardziej spójną, „zawsze pełną” ścianę dźwięku. Żadne z nich nie jest złe — ale gdy aplikacje celują w różne liczby, czujesz, że jedna aplikacja krzyczy, a druga mamrocze.
To jest prawdziwa przyczyna. To nie jest błąd, który można załatać. To fizyka wytwarzania i dostarczania dźwięku, zwielokrotniona w kilkunastu aplikacjach, które nigdy nie zostały zaprojektowane tak, aby się ze sobą zgadzały.
Lukę macOS pozostawia otwartą
Oto część, która naprawdę frustruje ludzi: Windows od lat dostarcza mikser głośności dla poszczególnych aplikacji. Możesz przeciągnąć jedną aplikację w dół i przesunąć inną w górę bezpośrednio z paska zadań. macOS nigdy tego nie uwzględniało. Preferencje dźwięku umożliwiają jedynie wybór głównego suwaka i urządzenia wyjściowego.
Zatem w przypadku Mac Twoje możliwości były tradycyjnie ograniczone:
- Dostosuj wewnętrzny suwak głośności każdej aplikacji – jeśli w ogóle taki posiada. Wiele aplikacji (Zoom, większość gier, dzwonki systemowe) nie udostępnia żadnej użytecznej.
- Przesuń suwak główny ręcznie za każdym razem, gdy zmieniasz kontekst.
- Całkowicie wycisz jedną rzecz, co jest tępą poprawką, która w rzeczywistości niczego nie równoważy.
Żadne z nich nie zapamiętuje Twoich preferencji. Zamknij i uruchom ponownie aplikację, a wrócisz do punktu wyjścia.
Praktyczne rozwiązanie: zapamiętana głośność na aplikację
Ponieważ nie można zmusić każdej usługi do ponownego zremasterowania swojego katalogu, praktycznym rozwiązaniem jest dodanie brakującej warstwy macOS, która nigdy nie została wysłana: niezależny, zapamiętywany wolumen dla każdej aplikacji. Właśnie to SoundDial robi. Znajduje się na pasku menu i zapewnia każdej działającej aplikacji własny suwak, dzięki czemu możesz przesunąć głośną aplikację w dół i przesunąć cichą w górę, aż osiągną poziom, który będzie nawet dla Ciebie odpowiedni.
Aby wyrównać swoje aplikacje w praktyce:
- Otwórz SoundDial z paska menu, a zobaczysz każdą aktywną aplikację z własną kontrolą.
- Zmniejsz wszystko, co gra – zwykle jest to aplikacja muzyczna lub wideo nagrana na gorąco – do około 60–70%.
- Pozostaw cichą aplikację referencyjną (często aplikację do połączeń lub podcast) w trybie 100% i korzystaj z poszczególnych aplikacji wzmocnienie aby przekroczyć 100%, jeśli nadal jest zbyt miękki.
- Ustaw poziomy raz. SoundDial zapamiętuje głośność każdej aplikacji, więc saldo utrzymuje się przy następnym otwarciu.
Dwie funkcje wykonują tutaj większość pracy związanej z poziomowaniem. Wzmocnienie ma znaczenie, ponieważ wiele aplikacji jest po prostu zbyt cichych nawet przy maksymalnej głośności — suwak dla poszczególnych aplikacji, który jedynie zmniejsza głośność, nie jest w stanie ich uratować, ale taki, który może wzmocnić powyżej 100%, może. I profile głośności pozwalają zapisać cały zestaw poziomów — powiedzmy profil „koncentruj się na muzyce nisko, głośno rozmawiaj” do pracy w porównaniu z innym miksem do gier — i przełączaj się między nimi natychmiastowo, zamiast dostosowywać aplikację po aplikacji.
Gdzie to najbardziej pomaga
Najczęstszą ulgą jest przeskok pomiędzy muzyką a spotkaniem: strumieniowe przesyłanie muzyki nagranej głośno, a następnie aplikacja do połączeń, która w porównaniu z tym brzmi słabo. Ustaw aplikację do rozmów wyżej (lub wzmocnij), ścisz muzykę, a zaskakująca zmiana głośności zniknie. To samo dotyczy cichej gry przeglądarkowej przeciwko głośnemu odtwarzaczowi wideo lub alertów systemowych, które przeskakują wszystko.
Aby było jasne, co do limitów: SoundDial równoważy to, co generują aplikacje. Nie zremasteruje źle wyprodukowanego utworu i nie będzie w stanie wydobyć szczegółów w dźwięku zmiksowanym w bardzo szerokim zakresie dynamiki. Zapewnia jedyną kontrolę, którą pominięto w macOS — stałe poziomy dla poszczególnych aplikacji, które pozostają niezmienione.
Masz dość korzystania z głównego suwaka za każdym razem, gdy przełączasz aplikacje? SoundDial to jednorazowa opłata za Mac App Store wynosząca 14,99 EUR — w trybie piaskownicy, bez sterowników, bez DMG — i w końcu nadaje każdej aplikacji własny, zapamiętywany wolumin.